28 Października 2020 19:01
ZNAJD? NAS

NASZE IMPREZY 2015
DZIEŃ DZIECKA 2015
MARCOWA AKADEMIA RELAKSACYJNA
MAJOWA AKADEMIA SZKOLENIOWA
WARSZTATY AKTYWNIE Z CUKRZYCˇ
TURNUS WAKACYJNY D?WIRZYNO
REJS PO MORZU PÓŁNOCNYM 10 EDYCJA
NASZE IMPREZY 2014
MIKOŁAJOWE WARSZTATY EDUKACYJNE KORBIELÓW 2014
JESIENNE WARSZTATY EDUKACYJNE ISTEBNA 2014
DZIEŃ KARTOFLA 2014
WARSZTATY ŻEGLARSKIE - JESIEŃ
BIEGIEM OD CUKRZYCY - FESTIWAL BIEGOWY 2014
TURNUS D?WIRZYNO 2014
MAJÓWKA PILSKO
WARSZTATY DZIERŻNO
ŻEGLARSKI DZIEŃ DZIECKA
WYCIECZKA WROCŁAW
SPŁYW KAJAKOWY BORNE SULINOWO
NZOZ DIASOMED


DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ!
WSPÓŁPRACUJEMY







JAK DO NAS TRAFIĆ?
zumi
CUKRZYCA NIE MA NIC DO GADANIA
Program Stypendialny SŁODYCZ WIEDZY w czwartej odsłonie rozpocz?ł się już kilku tygodni temu. Trwa nabór wniosków. Prezentujemy wywiad z jedn? z naszych stypendystek Joann? Michalik z Wrocławia, który ukazał się w Magazynie SzugarFrik. Joasia oprócz całorocznego stypendium została autork? okładki tego czasopisma. To jedno z dodatkowych wyróznień.

Stypendystk? programu „Słodycz wiedzy” została? po raz trzeci, jak Ci się to udaje?

Joanna Michalik: Od pocz?tku mojej szkolnej nauki staram się, jak tylko mogę, ponieważ chciałabym dostać się na wymarzone studia medyczne. Wiadomo, że konkurencja na ten kierunek jest olbrzymia, dlatego ciężka praca w szkole jest niezbędna. Najważniejsze s? więc dobra motywacja oraz konkretny cel, które napędzaj? nas do działania. Nauka jest dla mnie bardzo ważna, bo wiem, że w dzisiejszym ?wiecie człowiek bez wykształcenia ma małe szanse na sukces. Wolę nie liczyć na łut szczę?cia, tylko polegać na własnej wiedzy i umiejętno?ciach. Oczywi?cie nie oznacza to, że cały czas się tylko uczę i muszę być we wszystkim najlepsza. Zdarzaj? mi się gorsze dni i nie raz dostałam jedynkę, ale to mnie jeszcze bardziej mobilizuje do działania i ci?głego pokonywania siebie. Trzeba znaleĽć złoty ?rodek pomiędzy nauk? a czasem wolnym, który potrzebny jest każdemu człowiekowi, aby stawiać czoła wyzwaniom kolejnych dni.

Sk?d dowiedziała? się o programie „Słodycz wiedzy”?

O programie stypendialnym dowiedziałam się ze strony www.mojacukrzyca.pl. Do?ć często tam zagl?dam, ponieważ jest to ?wietne Ľródło informacji ze ?wiata diabetologii. Z niecierpliwo?ci? czekam na kolejne artykuły o nowoczesnych metodach leczenia tej słodkiej choroby. Na pocz?tku my?lałam, że stypendium pewnie i tak nie zostanie mi przyznane. Byłam przekonana, że w Polsce jest wiele innych osób z cukrzyc? w moim wieku i z dużo lepszymi ocenami. Mimo to razem z mam? stwierdziły?my, że spróbujemy. I tak to się wła?nie zaczęło. Ku mojemu olbrzymiemu zdziwieniu, moje nazwisko widniało na li?cie szczę?liwców. Wprost nie mogłam w to uwierzyć! To do?wiadczenie bardzo pozytywnie na mnie wpłynęło i zmotywowało mnie do dalszej pracy oraz startowania w kolejnych edycjach programu, jak na razie z sukcesami (?miech).

Jak wiele czasu po?więcasz nauce?

J.M.: Obecnie do?ć sporo. Liceum to nie przelewki. Już za półtora roku czeka mnie matura, a od jej wyniku zależy, czy dostanę się na medycynę czy nie. Staram się wyważyć czas po?więcany na naukę z czasem przeznaczonym dla mnie i moich przyjaciół. Bywa różnie. Raz jest więcej nauki i wtedy siedzę nad ksi?żkami do?ć długo, a raz mniej. Najwięcej czasu po?więcam chemii, biologii i fizyce, ponieważ s? to moje przedmioty maturalne i obecnie s? dla mnie najważniejsze. Przygotowuję się też do olimpiady chemicznej, dlatego temu przedmiotowi po?więcam obecnie najwięcej uwagi. Nigdy jednak nie uczę się kosztem życia prywatnego. Choćbym nie wiem ile miała obowi?zków, przyjaciele zawsze będ? dla mnie najważniejsi.

Czy możliwo?ć uzyskania stypendium mobilizuje Cię do nauki?

J.M.: Niew?tpliwie tak. Możliwo?ć otrzymania stypendium w kolejnej edycji programu jest bardzo zachęcaj?ca. W końcu takie pieni?dze nie spadaj? sobie ot tak z nieba. Nie jest to jednak dla mnie najważniejsze. Najważniejsze jest dla mnie dostanie się na wymarzone studia i ukończenie ich z zadowalaj?cym wynikiem, a potem znalezienie dobrej i satysfakcjonuj?cej pracy. Uważam, że to powinny być główne motywy nauki w obecnych czasach. Marzy mi się wydział lekarski. Jeszcze nie wiem, jak? specjalizację bym wybrała. Nie wykluczam diabetologii, ponieważ jest to praca spokojna, a poza tym mogłabym pacjentom mówić o cukrzycy z perspektywy własnych do?wiadczeń, a to na pewno jest bardzo cenne. Sama pamiętam, jak było mi ciężko, gdy wykryto u mnie cukrzycę, a ja nie miałam się do kogo zwrócić. Każdy lekarz, choćby nie wiem jak uznany, nigdy w pełni nie zrozumie pacjenta i jego problemów, dopóki nie do?wiadczy tego co on.

Na co planujesz przeznaczyć swoje stypendium?

J.M.: Nie będę ukrywać, że czę?ć przeznaczę na rozrywkę. Czę?ć jednak po?więcę na rozwijanie moich chemicznych pasji – może nowe ksi?żki albo program komputerowy z tym zwi?zany. Marzy mi się też czytnik e-booków albo tablet, ponieważ s? to ?wietne narzędzia w dzisiejszych czasach, s? małe, poręczne i można zmie?cić tam setki ksi?żek i przydatnych dokumentów.

Czym dla Ciebie jest cukrzyca?

J.M.: Przede wszystkim jest czym?, co odróżnia mnie od innych. Nie traktuję jej jak wyroku, kary czy przekleństwa. Nie okłamujmy się – cukrzyca to choroba i tego nie możemy negować. Na dodatek jest to choroba nieuleczalna. Nie znaczy to jednak, że cukrzycy nie mog? cieszyć się życiem. Korzystam z życia, spotykam się ze znajomymi, chodzimy do kina, a cukrzyca nie ma tu nic do gadania (?miech). Zawsze mogło mnie spotkać co? gorszego, jest wiele innych chorób, znacznie gorszych od cukrzycy, dlatego nie ma sensu z tego powodu rozpaczać. Trzeba cieszyć się tym, co się ma.

Czy spotkały Cię jakie? pozytywne lub zabawne sytuacje w zwi?zku z cukrzyc??

J.M.: Pozytywne na pewno. Na czele tej listy jest letni obóz dla diabetyków w DĽwirzynie organizowany przez Towarzystwo Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzyc?. Poznałam tam wiele wspaniałych osób, zarówno uczestników, jak i opiekunów. Dotychczas utrzymuję z nimi kontakt i nie mogę się doczekać kolejnego obozu za rok. To niesamowite, jak można się zżyć z grupk? ludzi w ci?gu zaledwie dwóch tygodni. Bardzo za nimi wszystkimi tęsknię i oczywi?cie je?li którekolwiek z Was to czyta, to przesyłam Wam serdeczne pozdrowienia.
Przyjemne jest to, jak moi znajomi dbaj? o mnie, gdy jeste?my gdzie? razem. Nie muszę się przy nich wstydzić choroby, bo w końcu tu się nie ma czego wstydzić, sama jej nie wybrałam. Mogę być sob?, bez problemu zmierzyć sobie poziom cukru i podać insulinę. Powiem nawet, że pompa insulinowa wzbudza w?ród nich niemałe zainteresowanie. Nic w tym dziwnego, bo w końcu grono moich szkolnych przyjaciół z klasy biologiczno-chemicznej stanowi? prawie sami przyszli lekarze.

Czy cukrzyca utrudnia Ci życie?

J.M.: Denerwuj?ce jest czasem zmaganie się z hu?tawkami poziomu cukru. Nieraz nie mogę i?ć do szkoły z powodu zbyt wysokiego cukru albo chwilowych problemów z pomp?. Czasami muszę odpu?cić sobie jakie? wyj?cie ze znajomymi. Nigdy jednak nie doznałam z jej powodu nieprzyjemno?ci tego typu, że na przykład czułam się dyskryminowana. Ludzie raczej wol? o to nie wypytywać i zachowywać się normalnie. Czasem tylko czuje na sobie ciekawski wzrok przechodniów, jak gdzie? w miejscu publicznym wyci?gam glukometr. Wcze?niej, gdy jeszcze nie miałam pompy i podawałam insulinę za pomoc? pena, było to bardziej dotkliwe. Prawdę mówi?c, nie dziwię się tym ludziom. Pamiętam, że zanim zdiagnozowano u mnie cukrzycę, podczas lotu samolotem siedziałam obok mężczyzny, który wła?nie robił sobie zastrzyki z insuliny. Wtedy wydawało mi się to dziwne, czułam się z tym niekomfortowo. Chciałam wstać i na ten czas zostawić go samego. Dlatego do reakcji ludzi podchodzę z dystansem. Dla kogo?, kto nigdy nie miał styczno?ci z cukrzyc?, takie czynno?ci jak pobieranie sobie krwi z palca i robienie zastrzyków w miejscu publicznym s? czym? nienaturalnym. Dlatego też edukacja społeczeństwa w zakresie cukrzycy jest tak ważna.

Co stanowi dla Ciebie największy problem?

J.M.: My?lę, że ci?gła potrzeba kontroli. Nie można wychodzić z domu bez glukometru i czego? słodkiego. Zawsze trzeba być przygotowanym na najgorsze. Na szczę?cie jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się omdleć z powodu cukrzycy, choć nieraz już miałam bardzo niskie poziomy cukru. Trudno wytłumaczyć ludziom, czym jest glukagon, jak go używać i kiedy, dlaczego zachorowałam, jak się to leczy, czy można się tym zarazić itd. Teraz moi znajomi już to wiedz?, ale kiedy? nie było to takie proste, szczególnie tuż po wykryciu cukrzycy. Największym problemem i rozterk? zwi?zan? z cukrzyc? jest moim zdaniem zastanawianie się, jak zareaguj? na nas inni, gdy dowiedz? się o naszej przypadło?ci.

Zwyciężyła? w konkursie plastycznym „Pomaluj mój ?wiat na Novo”. Co przedstawiała Twoja praca?

J.M.: Przede wszystkim chciałabym bardzo podziękować komisji za przyznanie mi nagrody. Moja praca przedstawiała „słodk?” torebkę zwi?zan? miark? krawieck?, komentarzem do rysunku było hasło „Zmierz się z cukrzyc?”. To w doskonały sposób oddaje codzienn? walkę z chorob?. Należy dbać o siebie, ponieważ otyło?ć i brak kontroli może wpłyn?ć negatywnie na nasze zdrowie.

Czy wiele czasu po?więcasz malowaniu, rysowaniu, a może bardziej interesuj? Cię inne dziedziny artystyczne?

J.M.: Najbardziej lubię rysować, a przede wszystkim szkicować. Uwielbiam rysować komiksowych bohaterów, szczególnie damskie postacie. Zdziwiliby?cie się, je?li zobaczyliby?cie, ile takich rysunków mam w szkolnych zeszytach (?miech). Ostatnio jednak mam coraz mniej czasu na rozwijanie tej pasji, w zwi?zku z nauk?.
Oprócz tego kocham fotografię. Wszędzie noszę ze sob? aparat, bo nigdy nie wiadomo, co nas tam czeka. Czę?ć moich znajomych przeklina tę moj? pasję, ponieważ zazwyczaj robię im zdjęcia z zaskoczenia. Wychodzę bowiem z założenia, że zdjęcia naturalne s? sto razy lepsze niż pozowane.
Bardzo lubię też pisać krótkie opowiadania, szczególnie fantasy.

Jak lubisz spędzać wolny czas?

J.M.: Jak każda nastolatka lubię chodzić po sklepach i do kina ze znajomymi. Chętnie chodzę do kawiarni na kawę albo gor?c? czekoladę. Mamy razem z paczk? przyjaciół upatrzon? ?wietn? kawiarenkę tuż obok wrocławskiego rynku, do której czasem chodzimy. W domu gram na komputerze (bardzo lubię serię The Sims) albo ogl?dam telewizję (kocham science-fiction, fantasy i filmy przygodowe). Nie skłamię, je?li powiem, że lubię się uczyć. Może to dziwne, bior?c pod uwagę stereotypy o współczesnej młodzieży. Najbardziej lubię chemię i biologię. Nie pogardzę też jakim? zadaniem z matematyki (?miech).

Co jest dla Ciebie ważne w życiu?

J.M.: My?lę, że nikogo nie zaskoczę stwierdzeniem, że najważniejsza jest dla mnie rodzina i przyjaciele, bez których ciężko mi byłoby poradzić sobie z natłokiem obowi?zków i powinno?ci. Dzięki nim wszystkim jestem w stanie pokonywać trudno?ci zwi?zane zarówno z cukrzyc?, jak i z dorastaniem. W końcu niełatwe jest życie nastolatki. Z każdej strony kto? czego? od nas chce. Pocz?wszy od nauczycieli, a skończywszy na lekarzach w moim przypadku. Nie tak łatwo temu wszystkiemu sprostać. Bez przyjaciół, na których zawsze mogę polegać, chyba bym nie dała rady.

Rozmawiała Anna Michnikowska, Szugarfrik

Złóż wniosek o stypendium SŁODYCZ WIECZY - KLIKNIJ




_________________________________________________________________

Biegasz? JeĽdzisz na rowerze? Uprawiasz Nordic Walking? Jeste? aktywny fizycznie?
DOŁˇCZ DO DRUŻYNY MOJACUKRZYCA.PL!!!!!

Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
NASZE PROGRAMY
AKCJA CUKRZYCA - NIE BˇD? OBOJĘTNY, MOŻESZ POMÓC!
SZKOŁY I PRZEDSZKOLA PRZYJAZNE DIABETYKOM
SŁODYCZ WIEDZY - STYPENDIA DLA UCZNIÓW - DIABETYKÓW
DRUŻYNA MOJACUKRZYCA.PL
ZDROWO JEM - JESTEM AKTYWNY
ACTIVEDIABET - PROGRAM MICHAŁA JELIŃSKIEGO
POMPOWA MAPA POLSKI
SZKOLENIA W PLACÓWKACH
INDYWIDUALNE SUBKONTA
1 % PODATKU DLA CHORYCH NA CUKRZYCĘ
GRUPA WSPARCIA
WAKACJE TURNUSY REHABILITACYJNE
WARSZTATY EDUKACYJNE
POLECAMY!

PORADNIK
DZIECKO Z CUKRZYCˇ W PRZEDSZKOLU I SZKOLE
?WIADCZENIE PIELĘGNACYJNE

PORADNIK
NewFusioN by HaYaLeT 1,964,020 unikalnych wizyt  


Valid XHTML 1.0 Transitional Valid CSS!